Dzisiaj zabieram Cię na spacer do Parku Łosi w północnej Szwecji.
Park łosi w Bjurholm- Älgens Hus to niesamowite miejsce, które zrobi wrażenie na każdym, kto kocha spędzać czas w otoczeniu natury. Tym razem to odsłona natury ze zwierzętami w roli głównej. Wybierz się ze mną na farmę, która jest pierwszą w Europie miejscówką z udomowionymi łosiami.
Dzięki temu odcinkowi poszerzysz swoją wiedzę o łosiach. Który ich zmysł jest najbardziej rozwinięty? Ile ważą, gdy się urodzą? Gdzie w naturalnych warunkach żyje ich najwięcej i jak to się dzieje, że łosie trafiają do parku łosi, a nie żyją na wolności? Znajdziesz tu też kilka miejscówek godnych odwiedzenia, jeśli już będziesz blisko parku łosi w Szwecji.
Park łosi w Bjurholm- Älgens Hus
Park łosi w Bjurholm założony został w latach 90. poprzedniego wieku i jest pierwszą w Szwecji i Europie farmą z udomowionymi łosiami. Älgens hus, bo tak nazywa się po szwedzku, leży w Bjurholm, około 70 km od Umeå i 90 km od Örnsköldsvik.
Zajmuje powierzchnię 24 hektarów. Wszystkie łosie wyglądają na bardzo dobrze traktowane. To jest dla mnie bardzo ważne, gdy odwiedzam miejsca, gdzie trzymane są zwierzęta. Bilet wstępu kosztował w tym roku to 195 sek dla osoby dorosłej oraz 100 sek dla dzieci.
Zostawiam tu link do strony www oraz konta na instagramie.
To było kilka faktów. Kupiliśmy bilety i teraz idziemy do środka!
Co znajduje się w Parku Łosi w Bjurholm?
W środku zacząć można od pokazu slajdów, takiego filmu o łosiach ogólnie i o farmie. My akurat widzieliśmy ten film dwa razy i w kolejce czekał pokaz w języku niemieckim (bo było sporo turystów z Niemiec), więc sobie darowaliśmy tę prezentację i poszliśmy prosto do muzeum.

A w muzeum były duże tablice z informacjami o łosiach od A do Z, były poroża, które zwierzęta zrzucają z siebie co roku, oraz sporo historii.
Zanim przejdziemy do pierwszego nagrania, to powiem kilka informacji, które tam przeczytałam. Nie będzie to odcinek pt. “wszystko o łosiach”, ale kilka informacji chciałam w nim przekazać.
Kilka informacji o łosiach
- największe zwierzę z rodziny jeleniowatych,
- występuje 7 ras/ odmian łosi na całym świecie, z czego 3 w Europie i Azji oraz 4 w Ameryce Północnej,
- najwięcej łosi żyje teraz w Ameryce Północnej oraz Rosji,
- te żyjące w Ameryce Północnej są większe od europejskich,
- samce łosi w Skandynawii mierzą około 185-210 cm, a samice 150-170 cm,
- łosie mają bardzo dobrze, a nawet ekstremalnie dobrze rozwinięty zmysł węchu,
- uszy są również bardzo dobrze rozwinięte i mogą przekręcać się w niezależnych od siebie kierunkach,
- zmysł wzroku jest u nich najsłabszym ogniwem,
- okres godowy łosi nazywany jest bukowiskiem i przypada na przełom września i października,
- łosie w północnej Szwecji są większe od tych na południu, prawdopodobnie dlatego, że większe osobniki mogą zrobić większe zapasy energii i w ten sposób przetrwać bardziej surową zimę,
- młode rodzą się z wagą około 5,5 – 18 kg, samica rodzi jedno do trzech młodych danego roku,
- półtoraroczny łoś może ważyć około 300 kg, a dorosły samiec nawet 700 kg.

Uwaga zagadka – ile kilogramów dziennie może przybierać na wadze mały łoś?
Na to pytanie odpowie nam Pani Ulla, jedna z właścicielek farmy, która zajmuje się młodymi.
“Te maluchy urodziły się z wagą około 10-12 kg, ale teraz podczas lata ich waga wzrasta około 1 kilograma codziennie! Muszą być duże przed jesienią zanim przyjdzie śnieg”
Ulla, Älgens hus Bjurholm
Imiona łosi w parku Bjurholm
Gdy założyli farmę 26 lat temu, to imiona nadawne były różnie, ale od roku 2000 mają taki system, w którym każdego roku nadają imię zaczynające się na kolejną literę alfabetu, a imiona wybiera ich wnuk.
Przy Z i Y zaczęły się problemy, więc od 2021 rozpoczęli ponownie od A, dlatego w tym roku małe nazywają się już na literkę B. Posłuchajmy fragmentu nagrania.
Cielaki w tym roku nazywają się Bernard, Billy, Benny, Bella i Blanka.

Dlaczego jedne łosie mają poroża, a inne nie?
Ulla tłumaczyła też dzieciom, dlaczego niektóre z łosi mają poroża, a inne nie. Te z porożami to samce- Tjurarna, tzn tatusiowie. Te bez poroży to samice, czyli Ko – mamusie, Älg to łoś. Pokazała też, która samica urodziła które młode, i wymieniła ich imiona. Wytłumaczyła, że gdy jest tak ciepło, to zwierzęta szukają schronienia w chłodniejszym lesie, najlepiej gdzieś niedaleko wody.
Młode oraz dorosłe przebywają w innych zagrodach i po kilkunastu długich minutach głaskania, odganiania much oraz rozmowy z Ullą, która przekazała nam bardzo dużo informacji, poszliśmy do zagrody dla dorosłych.

Skąd biorą się łosie na farmie?
Daniel wytłumaczył, że większość łosi rodzi się na farmie, ale są też takie, które pochodzą z dziczy. Wskazał na jednego i powiedział, że ten akurat został uratowany przez wioślarza, który znalazł go w wodzie jako cielaka. Jego mama została prawdopodobnie porwana przez niedźwiedzia. Uratowane, albo odnalezione i zranione zwierzęta też czasem trafiają do tego miejsca.
I na tym kończy się nasza wizyta u łosi. Dodam, że to miejsce “Älgens hus” otwarte jest w sezonie letnim, od początku czerwca, w godzinach 11 do 17 od wtorku do niedzieli. Ale po dokładniejsze i zaktualizowane informacje odsyłam Was na stronę. Link znajdziecie na losiologia.pl/46
Naszą wizytę zakończyliśmy przejściem w labiryntu zbudowanego z różnych drzew, krzewów i kwiatów i powiem tylko, że wcale łatwo nie było 😀

Warte zobaczenia w okolicy
Tallbergsbroarna
Na koniec zostawiłam dwie atrakcje. Jeśli już będziecie w okolicy, to warto zajechać do Tallberg, a dokładnie Tallbergsbroarna. Jest to kompleks trzech mostów, z których pierwszy wybudowany został w 1891 roku. Leżą one nad rzekę Öreälven, wzdłuż której biegnie długi szlak trekkingowy Öreälvsleden. Jest tam miejsce na piknik, ognisko, podziwianie konstrukcji mostów, a jak ktoś chce, to i dłuższy spacer wzdłuż rzeki.
Co miesiąc organizuję spacery dla polaków mieszkających w okolicy i jeden z nich był właśnie w tym miejscu. Tu zobaczysz galerię zdjęć ze spaceru.
Więcej informacji o wspólnych spacerach po Wysokim Wybrzeżu w Szwecji znajdziesz tu.

Gospodarstwo / restauracja Åbrånets Limusin
Åbrånets Limusin położone jest około 30 minut jazdy od Bjurholm. Znajdziecie tam pyszne, lokalnie produkowane jedzenie oraz rękodzieła lokalnych producentów. Farma ma polski akcent, bo jej współwłaścicielką – czy też gospodynią – jest Roma, która pochodzi z Polski, ale od 30 lat mieszka w Szwecji.
My na zakończenie tego upalnego dnia pojechaliśmy właśnie do Romy, zjedliśmy pyszny obiad, fikę, oraz kupiliśmy kilka rzecz do domu. Więcej informacji o tym miejscu znajdziesz tu.
Osobiście uwielbiam takie miejsca, w których czuć specjalną atmosferę, wszystko jest przemyślane, ręcznie wyhodowane czy też urwane z ogródka obok. Każdy składnik potrawy został nam przedstawiony skąd pochodzi i kto go zrobił.

