Gazela w Laponii

#002 O friluftsliv i zdrowiu z Gazelą w Laponii

Gosia od ponad 10 lat mieszka w Norwegii, pracuje z promocją zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim Nordland. Jest polską ambasadorką norweskiego Friluftsliv, czyli aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Na swoim blogu Gazela w Laponii dzieli się swoją codziennością oraz pięknem Skandynawii. Prowadzi również podcast “Życie w Norwegii”, w którym opowiada o swoim spojrzeniu na tej kraj i jego przyrodę. Sama nazywa się “eko terrorystką”.

W tej rozmowie poruszamy zagadnienia związane nie tylko z Norwegią, ale z zdrowiem w szerokim jego znaczeniu. Rozmawiamy o ekoturystyce, Lofotach oraz fenomenie Friluftsliv i o Nas Polakach. Jacy jesteśmy, co Nas różni od norwegów i dlaczego ważne jest, aby zrozumieć te różnice.

Przydatne linki

Gazela w Laponii

Norsk Friluftsliv

Svensk Friluftsliv

Zapis rowmowy

Jak ruszasz ciało to ruszasz umysł. Wtedy czujesz się o wiele lepiej i wtedy też ruszasz myśli i każdy najmniejszy problem, albo największy problem, jesteś w stanie rozwiązać właśnie będąc będąc na zewnątrz.

[00:52] – Alicja
Witam Cię serdecznie w pierwszym wywiadzie. Gościem odcinka jest Gosia Dvořáková, znana jako Gazela w Laponii. Rozmowa ta trwa około 40 minut. Poruszamy w niej tematy zdrowia i norweskiego friluftsliv, czyli aktywności fizycznej w naturze i jej wpływie na… no właśnie, na zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne.

Gosia opowiada również o Lofotach, ekoturystyce oraz norweskim systemie zdrowotnym. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z efektów naszej pracy i mam nadzieję, że Tobie również się spodoba. Pamiętaj że odcinek możesz zawsze zatrzymać i wrócić do niego w dowolnej dla Ciebie porze. Bez zbędnych występów. Zakładamy słuchawki, chodź z nami na spacer. Zaczynamy!

[01:37] – Alicja
Dzień dobry Gosia.

[01:39] – Gazela
Dzień dobry, cześć Alicja.

[01:40] – Alicja
Witam Cię bardzo serdecznie. Na początek to bardzo chciałam Ci podziękować za to, że w ogóle znalazłeś czas, przede wszystkim bo wiadomo czas i chęci, ale ten czas to jest coś co jest bardzo ważny i bardzo potrzebny każdemu.

[01:54] – Gazela
Ja dziękuję bardzo za zaproszenie. Jest mi niezmiernie miło, że mogę być jako pierwszy gość właśnie w Twoim podcaście.

[02:01] – Alicja
No właśnie, fajnie, że wspominasz, bo jesteś pierwszym gościem. Moje pierwsze nagranie, bo jeszcze nie nagrałam nic takiego swojego od siebie. Więc to jest w ogóle jakiś hardcore, jesteś takim kamikadze, który zdecydował się być pierwszym. Jesteś królikiem doświadczalnym. Zobaczymy jak nam pójdzie.

[02:22] – Alicja
Ja już na początku Cię przedstawiłam, ale jakbyś mogła krótko powiedzieć o sobie. Kim jesteś, czym się zajmujesz i gdzie mieszkasz.

[02:31] – Gazela
Nazywam się Gosia Dvořáková, mieszkam za kołem podbiegunowym w północnej Norwegii, w miasteczku Bodø. Mieszkam tutaj razem z moim słowackim mężem i stąd to nazwisko, które jest w sumie czeskie i z naszą roczną córeczkę Vivianką. Mieszkamy tutaj już jakiś czas. W Norwegii mieszkamy ponad 9 lat tutaj na północy większość tego czasu. Ogólnie pracuję w urzędzie wojewódzkim, na wydziale na Wydziale Promocji Zdrowia.

[03:10] – Gazela
Jak znaleźliście się na północy? Bo to nie jest pierwsza descynacja polaków w Norwegii.

[03:21] – Gazela
Ja przyjechałam do Norwegii w 2010 roku, czyli ponad 10 lat temu. Przyjechałam na studia do małej miejscowości na południu Norwegii. 180 kilometrów od Oslo i tam studiowałam i poznałam mojego męża. Tam się poznaliśmy i już na studiach zaczęliśmy bardzo dużo podróżować. Podróżowaliśmy po całej Norwegii.

[03:48] – Gazela
Jeździliśmy od samego południa do samej północy i my wtedy zakochali się oboje w Lofotach. Wiedzieliśmy, że Lofoty i cały Norrland , że jest to najpiękniejsze miejsce na Ziemi, na świecie. I jeśli kiedykolwiek będziemy chcieli tu zamieszkać to będzie to Norrland. I to będzie to miejsce.

[04:04] – Gazela
No i po tym jak ja skończyłam studia, bo studiowałam język norweski na uniwersytecie, a mój Zdeno robił magistra i przeprowadziliśmy się od razu do Norwegii. I już z wyboru właśnie tutaj na północ. To ja tutaj dostałam się na studia na magistra. U nas w Bodø, a mój mąż dostał pracę, był menadżerem centrum ośmiu Parków Narodowych.

[04:35] – Alicja
Jaka podróż! W ogóle wiesz co, ja taka ciekawa tych Lofotów. Powiedziałaś, że to jest najpiękniejsze miejsce na Ziemi. Wiesz co, ja byłam dwa razy, dwa lata pod rząd i po prostu też pierwsze jak przyjechałam, to oczy jak pięciozłotówki, a to i za mało powiedziane. Po prostu to miejsce jest wspaniałe.

[05:04] – Alicja
I właśnie napisałaś, wydałaś, stworzyłaś pierwszy polski przewodnik po Lofotach. Chciałam się zapytać, tak od Twojej strony. Jak wygląda proces tworzenia takiego przewodnika? Bo to nie są przecież tylko ładne zdjęcia typu ‘tu stoję na plaży’, ‘a tu stoję na górce’ i to jest już przewodnik. To jest na pewno, tak mi się wydaje, że bardzo dużo pracy. Jakbyś mogła opowiedzieć, jak to w ogóle wyglądało cały ten proces tworzenia.

[05:34] – Gazela
I ogólnie to nie powiedziałam, że ja jestem blogerką. Założyłam bloga niecałe cztery i pół roku temu. Blog nazywa się Gazela w Laponii i ja go właśnie założyłam z racji tego, że bardzo chciałam dzielić się tym miejscem z Polakami. Bardzo dużo moich znajomych też często pisało mi ‘Gosia, tam musi być … tam w ogóle ludzie nie mieszkają na tej północy.’ Nie widzieli jak to wygląda.

[06:02] – Gazela
Myśleli, że więcej tutaj musi mieszkać łosi niż ludzi, że na pewno mam depresję Jak to przecież jest ciemno, jakieś tam parę tygodni w roku. I ja zauważyłam, że bardzo mało Polaków ma wiedzę na temat Północy, na temat ogólnie Skandynawii i północnej Skandynawii i mnie to bardzo kręciło. My podróżowali cały czas i Lofoty mamy bardzo blisko. Chciałabym powiedzieć rzut beretm, ale to jest wpłynięcie promem 3 godziny. Te wyspy są tak blisko, że my bardzo często tam byliśmy, i jesteśmy, i cały czas je eksportujemy. Dużo widziałam jak prowadząc mojego bloga zaczęłam robić filmiki, nie tylko dronowe, ale też takie bardziej informacyjne na temat tego co znajdziesz na Lofotach. Zauważyłam, że bardzo dużo ludzi ciekawi ten temat, bardzo dużo ludzi pytało się gdzie jechać, co zobaczyć, jak zacząć podróże. Ogólnie od czego zacząć.

[07:05] – Gazela
No i stwierdziłam, że nie mogę tak każdemu z osobna pisać. Blog zaczął rosnąć i nawet byliśmy zaproszeni do ‘TVN BiS pokaż nam świat’ i opowiadaliśmy o tym właśnie na antenie.

[07:20] – Gazela
Byliśmy też norweskiej telewizji pokazując to co robimy, bo może tak się wydać takie prozaiczne, ale tutaj Norwegowie, którzy mieszkają w Bodø niektórzy nawet nigdy nie byli na Lofotach, a mają to mają bardzo blisko.

[07:33] – Gazela
A to co my robimy jednak okazało się że jest niesamowicie ciekawe nawet dla Norwegów. I ja zaczęłam myśleć na temat przewodni na temat stworzenia na temat stworzenia takiego przewodnika z perspektywy takiej że co ja bym chciała dać światu. Nie chciałabym dać piękne zdjęcia i tylko pokazać szczyty.

[07:52] – Gazela
Ale ja jestem taką eko terrorystką, taj na siebie mówię. Kocham przyrodę. Nigdy nie przestanę mieć ogromnego zdumienia do Matki Natury i do tego cudownego świata w jakim my żyjemy. Tych pięknych widoków których czasem nawet nie da się opisać słowami i nawet nie da się pokazać, ani na zdjęciach ani na filmach. I ja się czuję taką ogromną szczęściarą mieszkając właśnie tutaj na północy. I mając to na co dzień stwierdziłam, że ja muszę coś z tym zrobić.I nie tylko pokazać super zdjęcia i powiedzieć gdzie masz iść i co co zjeść i gdzie przenocować, ale cały przewodnik miał właśnie cały czas poruszać aspekty ekologiczne i takiego zrównoważonego rozwoju. Ja właśnie w tym moim przewodniku uwzględniłam eko ciekawostki, eko miejsca do zobaczenia, eko miejsca do zjedzenia itp.

[08:48] – Gazela
Tam gdzie robią jakieś lokalne jedzenie. Nie promuję żadnych dużych sieci hoteli, bo to mnie w ogóle nie interesuje, ale jakieś małe agroturystyczne miejsca, do których możesz przyjechać i w których możesz przenocować.

[09:02] – Gazela
Więc mnie interesowało tylko tak jakby pokazanie tych Lofotów z perspektywy piękna natury i z perspektywy takiej, że jak Polak, który przyjeżdża na Lofoty to wie gdzie się udać. I wie jak zrobić, żeby zostawić najmniejszy ślad po sobie. Więc ten mój przewodnik ma cały czas taką eko perspektywę.

[09:25] – Alicja
No właśnie bardzo bardzo fajna sprawa. To jest coś takiego, o czym wcześniej nigdy nie myślałam Nie wiem czemu.

[09:33] – Alicja
No bo głównie jak się robi zdjęcia na Instagramie czy na Facebooku, czy tam gdzie pokazują takie miejsca są najbardziej popularne. Takie jak Kj’rag, czy Trolltunga. I potem ci ludzie wszyscy tam idą, bez takiego pomyślunku. Często będąc w ogóle nieprzygotowanym do wyprawy. Często nie myśląc, że rozbijają np. namiot na namiocie i potem jeszcze zostawiają za sobą kupę połamanych gałęzi, śmieci. No i to nie jest dobre dla nikogo raczej.

[10:13] – Gazela
To jest też taka druga strona medalu. To co ja robię ,bo ja też promuje norweski friluftsliv, czyli norweski outdoorlife.

[10:22] – Gazela
I właśnie celem tego norweskiego Friluftsliv jest bycie tu i teraz w przyrodzie i korzystanie z tych dóbr natury tam gdzie je masz. Bez tego żeby jechać gdzieś daleko, bez tego żebyś zdobywał najwyższe i najcięższe szczyty i w ogóle żebyś szedł na ciężką ekspedycję ciągle pokonując własne granice. Ale właśnie chodzi o to żeby czerpać radość z natury z przyrody z piękna tej cudownej Matki Natury, którą mamy. Tutaj, nie tylko w Norwegii jest natura. Ja właśnie o tym też bardzo dużo mówię piszę i w moich podcastach opowiadam właśnie o tym jak należy korzystać z tego co się ma.

[11:02] – Gazela
Po to żeby być, po to żeby zwiększyć jakość życia i żeby być zdrowym zarówno fizycznie jak i psychicznie.

[11:09] – Alicja
Właśnie bardzo bardzo ładnie odpowiedziałaś mi na pytanie, którego nawet jeszcze nie zdążyłam zadać. Bo to też nie jest tak, że nie każdy może pojechać na Lofoty, czy do Szwajcarii, czy w Alpy, czy gdziekolwiek. Przecież na ziemi jest tyle pięknych miejsc, wystarczy odkrywać u siebie i wyjść na świeże spacer. Bez żadnych takich ‘muszę’ i bez żadnych ‘ktoś tam wszedł, gdzieś i zrobił zdjęcie i ja też chcę takie zdjęcie’ i muszę iść tą samą ścieżką i najlepiej mieć aplikację do tego dokładnie.

[11:47] – Gazela
Tak, ja właśnie z takim czymś walczę. Walczę z masową turystyką i z takim masowym zdobywaniem własnego ‘ego’. Dla mnie to co się teraz dzieje, to co teraz obserwujemy i widzimy, ten cały trend jaki jest na selfie points.

[12:09] – Gazela
To właśnie to jest coś, co spowodowało, dało mi taki motor do stworzenia tego mojego przewodnika i do tego żebym bardziej otwarcie mówiła o norweskiej tradycji. O tym, że nawet gdy masz dzisiaj gorszą formę, masz gorszy dzień to i tak żeby wyjść na dwór, na zewnątrz. Żeby poruszać ciało, bo ja też wychodzę z założenia, że jak ruszasz ciało to ruszasz umysł i wtedy czujesz się o wiele lepiej. Wtedy też ruszam myśli i każdy najmniejszy problem, albo największy problem, jesteś w stanie rozwiązać właśnie będąc będąc na zewnątrz.

[12:47] – Gazela
Norwegowie mają takie super powiedzenie, nie wiem czy u was w Szwecji też tak mówią, ‘Hvorfor sitte inne når alt håp er ute?’ Czyli, czemu siedzieć w domu, w środku, jak cała nadzieja jest na zewnątrz. Ja się tego trzymam i to jest moje motto i ja właśnie tym żyję i to promuje. U mnie i na moich social media.

[13:07] – Alicja
To widać od razu w ludziach tak jak np. ja poznałam Ciebie, znalazłam na Instagramie, że można mieć milion pięknych zdjęć, w cudownych miejscach, ale jednak trzeba pomyśleć co za tym zdjęciem stoi i jaki jest przekaz. Co ta osoba musiała zrobić, żeby zrobić to zdjęcie. Więc bardzo fajne. Bardzo się cieszę że robisz to co robisz.

[13:45] – Alicja
Ja zaczęłam się zastanawiać, dopiero do mnie to dotarło dość niedawno. Ja też byłam w Norwegii, w różnych popularnych miejscach. Jak ten kamień, który zawisa kilometr nad ziemią. No i to wejście tam jest generalnie niebezpieczne. Jeśli ktoś jest nieprzygotowany, ja sama czułam się zestresowany oczywiście, ale czułam, że czułam się na siłach. Miałam energię, ale nie każdy to ma. Gdy widzisz ludzi, którzy się zatrzęsają się ze strachu, ale i tak wejdą, żeby zrobić to zdjęcie. To jest bez sensu.

[14:32] – Gazela
Ja też myślę, oczywiście nie chodzi tutaj tylko o Polaków, ale też mamy coś takiego w naszym narodzie, że my bardzo lubimy nie tylko pokonywać swoje granice, ale też pokazywać, że jest w stanie coś zrobić. I dlatego ja zauważyłam że ten temat jest bardzo potrzebny naszemu polskiemu społeczeństwu, bo temat jest tak obszerny, a jednocześnie taki prosty i tak banalny.

[15:04] – Gazela
Norwegowie mają tą tradycje już bardzo długo. Tradycję tego, żeby właśnie być w przyrodzie, żyć w przyrodzie. Oni tak naprawdę są uzależnieni od przyrody. I byli cały czas uzależnieni odkąd w ogóle pierwsi ludzie przyszli zamieszkać parę tysięcy lat temu i byli to Saamowie. To oni żyli z tej natury, żyli dla natury i oni mają ogromny respekt dla tej natury. Wiedzą, że pogoda w górach może zmienić się bardzo szybko. I nawet w momencie kiedy kiedy chcesz coś dokonać i chcesz zrobić coś dużego, jakieś nie wiem, jakieś wejście na jakąś górę, czy przeprowadzić ekspedycję i zepsuje się pogoda, to tu, w tym kraju o wiele ważniejsze jest to.

[15:52] – Gazela
Tak są ludzie wychowani, żeby po prostu zrezygnować w danym momencie. Mam czasem takie wrażenie, że jak jadę do Polski, czy jak wchodzę w Tatry Polskie to ludzie nawet nie są przygotowani na to, że oni idą. Oni nie tylko fizycznie nie są przygotowani, że idą w góry i idą w ciężkie warunki, ale oni też nie są przygotowani mentalnie. Oni są nie wiedzą, nie wiedzą, że oni idą do natury po to, żeby iść do tej Natury. Po to, żeby się zrelaksować, żeby coś zmienić. Ale idą do Natury po to, żeby coś tak jakby sobie udowodnić. Udowodnić, może odchaczyć kolejne miejsce na liście.

[16:26] – Gazela
Byłam na Giewoncie albo byłam gdzieś tam. Zresztą tak to jest właśnie, ta taka jedna z największych różnic pomiędzy tym, która panuje tutaj w Norwegii, a tym co ja bym chciała przekazać też Polakom. Jeśli chodzi np. o to o to traktowanie natury, bo moim zdaniem jak nie masz, natury blisko i jesteś taki ‘weekend warrior’. Tylko w weekendy idziesz pobiegać, idziesz gdzieś w góry, idziesz na wycieczkę na hytte, na narty. No to nie masz takiego kontaktu z naturą.

[16:26] – Gazela
I nie oszukujmy się, ciężko jest zbudować taki kontakt. I wtedy jest o wiele ciężej dbać o przyrodę, dbać o naturę, myśleć bardziej ekologicznie, zastanawiać się jaki wpływ ma Twoja decyzja na przyrodę. Co można zmienić, albo co może mieć ogromny wpływ na to środowisko wokół ciebie. Albo na to co Ty kupujesz, jakie decyzje podejmujesz, jak to wszystko wpływa na środowisko.

[17:28] – Gazela
I tutaj w Norwegii ludzie mają taką świadomość ekologiczną, coś co mam nadzieję w Polsce kiedyś też będzie bardziej widoczne. Bo to wszystko nie bierze się z tego, że ludzie są źli, czy czy chcą coś złego. Bierze się to z niewiedzy, z braku świadomości. Odcinanie się od tej natury, bo jak mieszkasz cały czas gdzieś w jakimś mieście. Żyjesz w mieszkaniu i chodzisz do pracy do jakiegoś budynku i jedziesz tam tramwajem, to w ogóle nie masz kontaktu z tą naturą. Odcinasz się od niej jak tylko możesz, ale to też nie jest twoja wina, no bo tak jest cały system zbudowany. Społeczeństwo jest tak zbudowane, na to jaki Ty możesz mieć później kontakt z tą naturą, jak możesz chronić coś czego nie znasz?

[18:16] – Alicja
Ja bym teraz poszła na żagle, gdzie nigdy nie byłam. Skąd ja mogę wiedzieć nawet jak się wysilać jak np. Jeśli ktoś mi powiedział, że słuchaj idź tam, załatwić swoje sprawy. Też bym nie miała pojęcia, nie mogłabym się zastanowić, że to chyba nie powinno być tak, że na przykład coś tam cokolwiek idzie wszystko do wody prosto.

[18:43] – Alicja
Mówiłaś już już o friluftsliv. I może wytłumaczmy co to słowo oznacza.

[19:00] – Gazela
Jasne. Ogólnie to jest norweskie słowo Friluftsliv, które składa się z trzech słów. Fri- wolne, Luft- powietrze, liv- życie. Ogólnie cała ta , nie chciałam nazwać to ideologią, ale cała koncepcja tego słowa i tego wszystkiego polega na tym, żeby spędzać swój czas wolny właśnie na łonie natury, w przyrodzie i w swoim najbliższym otoczeniu.

[19:27] – Gazela
I właśnie w tej całej tradycji norweskiej wcale nie chodzi o to, żeby gdzieś daleko jechać, tylko chodzi o to, żeby być tu. I tutaj w swoim miejscu czerpać właśnie korzyści płynące właśnie z tego. Gdzie Ty jako Alicja możesz być na łonie natury. Wcale tam nie chodzi o to, żeby chodzić na niewiadomo jakie wysokie, długie wycieczki, szczyty i żeby ciągle być lepszy. Ale chodzi o to, żeby po prostu czerpać radość i tak jakby te korzyści płynące z bycia w naturze.

[20:17] – Gazela
I dzisiaj na przykład Norwegowie uwielbiają Friluftsliv i oni tak naprawdę mają, możliwe, że Szwedzi też na pewno to mają, ale mają system tych chatek DNT, to są takie chatki gdzie masz jeden kluczyk i masz dostęp do wszystkich chatek. Możesz sobie korzystać z nich idąc właśnie na takie wycieczki. Albo idąc na weekend gdzieś na jakąś Hytte, która jest postawiona wysoko w górach .Oni mają ich ponad 550 w Norwegii i one są bardzo dobrze wyposażone.

[20:55] – Gazela
Nie wszystkie są łatwo dostępne, ale one mają tam wszystko co potrzebujesz żeby przeżyć na takie hatce w ciężkich warunkach. I tutaj Norwegowie mają swoje chaty, bo to nie oszukujmy, się oni tutaj są też tak jakby uzależnieni od tego żeby mieć swoją chatę. I jak tylko przyjdzie weekend to jadą na taką chatę i o wiele łatwiej jest im się z dala od cywilizacji, od czegokolwiek w tej swojej dziczy, aby w tej swojej takiej bańce natury powrócić do korzeni, powrócić do tego jak żyli przed niebem generacjami. Chodzą tam na ryby, chodzą na narty, robią ognisko i zjedzą sobie te swoje słynne pølse, czyli tego hot doga.

[21:51] – Alicja
No i właśnie to wszystko się robi nie po to, bo takie jest widzimisię i nie mam co innego robić, tylko tak jak powiedziałaś, to ma bardzo dużo korzyści dla zdrowia. I właśnie Ty pracujesz ze zdrowiem na co dzień. jakbyś mogła opowiedzieć właśnie o tym aspekcie. Co to jest zdrowie dla Norwegów, Skandynawów?

[22:19] – Gazela
Ja pracuję właśnie tak jak powiedziałeś z promocją zdrowia. Ja myślę że to jest skandynawskie mniemanie, albo skandynawskie teoria, która jest oparta też na teorii Światowej Organizacji Zdrowia.

[22:38] – Gazela
To jest Zdrowie, które składa się z trzech aspektów. Zdrowia fizycznego, zdrowia psychicznego i zdrowia społecznego. I nie jesteś zdrowy jak jesteś sam, nie jesteś zdrowy jak ci coś dolega, jak nie umiesz porozmawiać z kimś bo jesteś zamknięty w sobie. I Norwegowie wychodzą z założenia, że żeby dbać o zdrowie to musisz podejść holistycznie do człowieka, czyli patrzeć na niego z tych różnych trzech aspektów.

[23:10] – Gazela
I ja też wierzę, że jest jeszcze czwarty aspekt, to jest jeszcze aspekt duchowy, o którym też tutaj nie wolno zapomnieć. Ale my w pracy właśnie pracujemy głównie z tymi trzema aspektami i patrzymy na człowieka tak holistycznie. Bazujemy na zasadzie 90 do 10. I my uważamy, że zdrowie nie tworzy się właśnie w służbie zdrowia, że to jest co mamy właśnie poza służbą zdrowia.

[23:40] – Gazela
Czyli te 90 proc. tego wszystkiego. Czyli dajmy na to środowisko, w którym się w wychowuje. Styl życia jaki masz, czynniki genetyczne, to wpływa na to jakie Ty masz zdrowie. Bo w momencie kiedy Ty już jesteś chory, to my już z tym nie możemy nic zrobić. I to wtedy trafia pod tą regułę 90 czyli te 10 proc. To jest właśnie to Helsevesene, czyli ta służba zdrowia. My pracujemy z tym wszystkim, co powoduje, żebyś tam NIE trafił do tej służby zdrowia. Ja pracowałam bardzo długo z takim projektem, który miał na celu zwiększenie jakości życia mieszkańców naszych regionów.

[24:21] – Gazela
Pracowałam też dużo pytając się ludzi, albo robiąc takie koła naukowe. Przeprowadziliśmy różne metody angażując ludzi czyli, czyli zwiększenie partycypacji mieszkańców do tego żeby oni przyszli i się zaangażowali w to swoje środowisko, swoje miejsce zamieszkania. Żeby powiedzieli czego im brakuje, do tego żeby się lepiej czuli, albo co oni mogą dać od siebie żeby zwiększyć nie tylko jakoś swojego życia, ale też zaangażowanie społeczeństwa w którym oni mieszkają . I teraz np. moim takim jednym z największych projektów jakie miałam do tej pory to jest właśnie projekt mający na celu zwiększanie zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży.

[25:14] – Gazela
I to jest taki projekt ogólnokrajowy, gdzie wszystkie już teraz wszystkie województwa biorą w tym udział. My wszyscy staramy się w wybranych powiatach albo w wybranych gminach pracować z tym, żeby dzieci i młodzież miała jak najlepsze zdrowie psychiczne. Bo nie oszukujmy się, ale jest to jedna z największych gróźb. Do 2030 roku niestety, ale będzie co czwarta osoba miała jakiś, nazwałbym to issue, jeśli chodzi o sferę psychiczną.

[25:59] – Alicja
Ja byłam na takim wykładzie z gminy, gdzie przedstawiali różne badania na temat Friluftsliv. Jak spacer, czy po prostu to, że ludzie są na zewnątrz, na świeżym powietrzu i coś robią, jakieś proste bardzo zadania, ale mają coś do wykonania i widzą tego efekt od razu jak to wpływa na ich psychikę. Był taki dokument, gdzieś z południowej Szwecji, gdzie ludzie się wypowiadali na ten temat. I był pan, który mówił, że miał np. myśli samobójcze i jak on wziął udział w tym programie i np. wychodzili i rozpala ognisko i jak mówi parówki albo wychodzili i pływali kajakiem albo mieli za zadanie np. uzbierać troszeczkę do ogniska. I on mówił, że to mu dużo dało, tak naprawdę uratowało życie i było dużo takich osób, które opowiadały swoje historie. Jak ten program i samo to przebywanie w naturze im pomogło. Ja po prostu byłam w szoku, bo się dopóki się nie ma samemu problemu, bądź nie ma się osoby w bardzo bliskim otoczeniu która ma problem,to nie ma się świadomości.

[27:08] – Alicja
A to wszystko jest za darmo więc dlaczego np. nie spróbować tak jak mówisz. Zapobiegawczo nawet po prostu dbać o siebie i dbać o przyrodę i nawet uczyć się w pewien sposób. No bo jak wyjdziesz kilka razy na wiatr i deszcz to nauczysz się, żeby sie lepiej ubrać. A to nie jest takie zupełnie oczywiste dla wszystkich.

[27:32] – Gazela
Dokładnie tak, ogólnie u nas w Norwegii pracujemy właśnie z tym, żeby ludzie patrzyli na naturę jak na najlepszą, nie chciałabym powiedzieć tutaj medycyną, ale w ten sposób, żeby natura była formą tego, żeby zapobiegać chorobom i my np. często też możemy mieć dostać przepisane na receptę.

[28:01] – Alicja
Chciałem zapytać czy macie coś takiego jak ‘Aktywność fizyczna na receptę’?

[28:06] – Gazela
Tak. Lekarz dajmy na to zobaczy, że masz nadciśnienie albo masz jakieś inne problemy krążeniowo albo z oddychaniem. I wtedy właśnie dostaniesz bez problemu przepisany Spacer na receptę.

[28:01] – Gazela
Spacer w lesie, albo spacer nad morzem, albo zapisanie się do grupy. Pracowałem jeszcze wcześniej, przed tym jak zaczęłam pracować na szczeblu regionalnym, to pracowałam na szczeblu lokalnym w gminie jako koordynator zdrowia publicznego i tam z stworzyłem taką placówkę Centrum Zdrowia.

[28:43] – Gazela
Każda osoba, która była w takiej grupie ryzyka do tego żeby mogła mieć cukrzycę typu drugiego na przykład. To właśnie oni dostawali na receptę coś takiego jak właśnie zajęcia w grupie na świeżym powietrzu. Spacery, jakieś kółka zainteresowań, aktywności, taniec – cokolwiek. I my prowadziliśmy też takie zajęcia dla nich. Takie specjalne wykłady na temat zdrowego odżywiania, na temat wartości snu bo sen jest takim niesamowitym lekarstwem. Bardzo porównywalny do tego całego bycia w przyrodzie i bycia aktywnym.

[29:28] – Gazela
I właśnie tutaj w Norwegii jest też bardzo dużo np. placówek które pracują z np. jakimiś uzależnieniami, albo z jakimiś problemami psychicznymi jak anoreksja czy próby samobójcze. To właśnie oni wszyscy bazują na Friluftsliv, czyli na tym żeby żeby tych ludzi zabrać do przyrody. Bo w przyrodzie zupełnie inaczej myślisz, masz taką inną koncentrację tak jakby, nie masz tylu bodźców. Jesteś tu i teraz i nic nie musisz.

[29:59] – Gazela
Czasem jest wymagający teren i wtedy musisz naprawdę się skoncentrować i nie masz czasu myśleć o pierdołach. Musiszżeby przetrwać w danej sytuacji, bo czasem jest ciężej, są warunki pogodowe wymagające. Naukowcy wykazali bardzo, bardzo dużo badań na temat właśnie tego działania i zielonego koloru na psychikę jak to nas relaksuje jak odpoczywamy.

[30:27] – Gazela
Jak to wpływa na myślenie, na koncentrację i też na postrzeganie własnej osoby, na to jak o wiele mniej postrzegamy siebie. Nie podchodzimy do siebie aż tak poważnie nie, podchodzimy do życia poważnie, jesteśmy bardziej zadowoleni jesteśmy też gotowi na zmiany. O wiele łatwiej się przystosować do różnych środowisk i do wymagań. O wiele lepiej podejmujemy decyzje. Tutaj jest taki szereg badań, na których my właśnie w tej mojej promocji zdrowia głównie bazujemy. Stworzyliśmy u nas w Norrland takie dziesięć kryteriów dotyczących Szkół i Przedszkoli promujących zdrowie i te nasze szkoły i przedszkola muszą tak jakby spełniać te kryteria.

[31:14] – Gazela
Oczywiście nie ma żadnych reguł, ale jest dziesięć głównych tematów, z którymi oni muszą pracować, żeby żeby te dzieci były zdrowe. To jest takie podejście holistyczne i takie całościowe do człowieka. Pracujemy na najróżniejszych szczeblach praktycznie wszędzie i wszędzie tam gdzie gdzie nie wchodzi Helsevesenet.

[31:14] – Alicja
Mi tak służba zdrowia się zawsze kojarzyła. Tak standardowo, czyli przychodnia, szpital, szczepionka. To nie jest tak że pójdziesz na spacer i nagle wyleczysz depresję, no bo to tak nie działa oczywiście, żeby ktoś nas źle nie zrozumiał.

[31:57] – Alicja
Ale fajne jest to, że tak jak mówisz, organizuje się takie grupy i wyjścia i że można tą pomoc dostać. Osoba, która nie jest w stanie np. teraz sama o taką pomoc poprosić, ale ludzie są świadomi tego, że to istnieje. I że ja wiedząc, że coś takiego tu istnieje to już bym miała większą szansę pomóc bliskiej mi osobie, niż być takim zupełnie samym ze wszystkimi problemami świata .

[32:34] – Alicja
Co do tej aktywności fizycznej na receptę to ostatnio byłam w przychodni u fizjoterapeuty. Pierwsze co to tam widzę to plakat. Gdzie rodzinka idzie taka zadowolona na spacerze oraz wszystkie efekty zdrowotne spaceru wymienione.

[32:51] – Alicja
I na koniec właśnie zapytaj swojego fizjoterapeuty, czy twój fizjoterapeuta/ lekarz może dać pomysły i pomóc jak się ruszyć. Jak to może pomóc twoim problemom.

[33:16] – Gazela
Ogólnie Skandynawia dobrze z tym pracuje właśnie, z tą aktywnością fizyczną i z pracą na rzecz zapobiegania. I tutaj u nas jest bardzo duży nacisk kładziony właśnie na to, żeby obywatel aktywnie podchodził do zdrowia i żeby to on wziął na siebie odpowiedzialność. Lekarz ma takie same równouprawnienie do twojego zdrowia jak i Ty, albo taki lekarz jest jakby takim twoim doradcą. Oni też wychodzą z założenia, że ty jako człowiek, jako Ty jesteś najlepszym ekspertem swojego życia.

[34:05] – Gazela
Więc to, że lekarz tak jakby nie podejmuje decyzji za pacjenta. Tu w Norwegii jak już jesteśmy w służbie zdrowia i to lekarz ma zmobilizować człowieka do aktywności fizycznej. Bo jakby nie patrzeć to nie ma takiej sytuacji, żeby aktywność fizyczna nie pomogła. Zawsze są dobre efekty i korzyści z bycia aktywny fizycznie. Chyba, że mówimy o jakichś super profesjonalnych, ekstremalnych sportowcach, którzy trenują za dużo.

[34:50] – Alicja
Chciałam powiedzieć, że przygotowałem do ciebie miliard pytań jakby słuchacze tego nie wiedzieli. Wiedziałam, że głównie chciałam się skupić na tym Friluftsliv i na zdrowiu. Ja się przynajmniej spotkałam z Polakami, którzy mieszkają w Norwegi,i bo ja mieszkam w Norwegii więc mam takie różne doświadczenia, czy też Polakami, którzy wiedzą o norweskiej służbie zdrowia. Zawsze jest to takie narzekanie, że ci lekarze nic nie potrafią, że wszystko sprawdzają w Google.

[35:24] – Alicja
I zawsze jest takie narzekanie, ja nie mówię, że jest cudownie, bo też nie miałam żadnych większych problemów czy operacji. Dobrze jest spojrzeć z innej strony i zrozumieć jakie oni mają podejście do zdorowia. Tak jak mówisz, że to my jesteśmy ekspertem swojego życia i swojego ciała. Bo jak ja pójdę do lekarza to on nie wie jak ja pracuje, z czym ja pracuję, czy ja jestem aktywna, gdzie ja mieszkam, jak ja śpię i jakie mam na przykład problemy z przeszłości, psychiczne czy fizyczne. Czego ten lekarz może dowiedzieć się ode mnie po dziesięciu, czy pięciu minutach rozmowy, no mało.

[36:05] – Gazela
Ja myślę, że Polacy bardzo często porównują ten cały system zdrowotny jaki mamy w Polsce tego tutaj norweskiego. I oczekują od lekarza, żeby to lekarz był tym Guru, żeby to lekarz wziął tak jakby panowanie nad tą całą sytuacją i żeby przepisał im tabletkę cud, która spowoduje, że w ogóle znikną wszystkie problemy życia. A tak nie jest w Norwegii, właśnie tak jak mówisz, oni posługują się na przykład tymi swoimi encyklopedii medycznymi, które mają oczywiście Digital w każdym komputerze.

[36:40] – Gazela
I ja się z tego cieszę, bo nie oszukujmy się, każdy jest człowiekiem prawda? Jak ja idę do lekarza i mówię mu co mi dolega, no to on się musi tak jakby zastanowić i tak samo jest tak dużo czynników, które może spowodować, że ja akurat cierpię na to czy tamto.

[36:57] – Gazela
Dlaczego on nie może skorzystać z tej technologii, którą ma i ma pomóc doradzić jak najlepiej może. Ja nie korzystam często z poradni lekarskiej, bo tego nie robię, ale jak już to robiłam i zdarzyło mi się to przyznam, że na początku też byłam w szoku, że dlaczego on to robi? To był taki pierwszy szok, jak lekarze pracują. Dlaczego oni się pyta co ja myślę? Jaki powinna mieć behandling, czyli ten cały system albo sposób leczenia. Ale ja to już teraz rozumiem. I w sumie mam większe zaufanie do takiego podejścia do leczenia.

[37:43] – Alicja
Dokładnie. Bardzo fajne, wiesz co jest jeszcze milion tematów, o których mogłybyśmy rozmawiać. Milion pytań i rzeczy, ale myślę, że bardzo fajnie bardzo fajnie nam wyszło o tym. O zdrowiu, które jest bardzo ważne, szczególnie teraz. Ja nie chcę już mówić o tych wszystkich wirusach, ale zdrowie jest ważne. Zawsze, więc warto dbać codziennie. Nieważne, jaki mamy rok czy porę roku. Trzeba myśleć i wziąć odpowiedzialność za samego siebie.

[38:18] – Gazela
Ja na przykład wychodzą z tego założenia. W wakacje założyłam taką grupę na Facebooku ‘norweski friluftsliv’, bo właśnie zauważyłam, że dużo osób w tym ciężkim czasie jaki mamy pozbawiona jest możliwości wyjścia. Bez świeżego powietrza, bez światła i ja stwierdziłam, że ja chcę coś zrobić dla ludzkości.

[38:46] – Gazela
Mówię dla Polaków, bo to jest po polsku. I stworzyłam taką grupę na Facebooku ‘norweski friluftsliv’ gdzie przez sierpień, każdy tydzień był jakiś temat przewodni. I ja motywowałam ludzi, którzy nigdy nie korzystali z natury, nigdy nie wyszli do przyrody, nigdy nie byli w górach, albo po prostu ludzi którym brakowało motywacji. Żeby wziąć rower, iść na ryby albo cokolwiek iść na rolki, czy za dom.

[39:14] – Gazela
I właśnie zmotywować młodych ludzi przez cały sierpień do tego żeby wychodzili, żeby korzystali z natury, żeby żeby czerpali korzyści o których my tutaj mówimy. O tym, co ja mówię i i czym żyję na codzień. I wyobraź sobie, że grupa się tak rozrosła, że ona dalej cały czas działa, jest aktywna. Mimo iż sierpień minął to ludzie dalej tam przychodzą dalej i się dzielą. Znajdują sobie znajomych na tej grupie. Znajomych z którymi mogą wyjść gdzieś na jakąś wycieczkę, gdzieś w swojej okolicy. I to jest coś tak pięknego, że ja wszystkich zachęcam, ktokolwiek teraz tego słucha wbijają się na Facebook. Nie tylko na Gazela w Laponii, ale też właśnie na tą grupę ‘norweski friluftsliv’. Tam motywujcie się, jeśli tobie brakuje motywacji, jeśli naprawdę nie wiesz gdzie zacząć. Jeśli nie masz ubrania, czegokolwiek, wbij na grupę i podziel się swoim doświadczeniem, a my ci pomożemy.

[40:11] – Alicja
To był hashtag #mikrowycieczka na Instagramie. Jak wpiszesz #mikrowycieczka to wszystko ładnie się pokazuje.

[40:20] – Alicja
A jeszcze im się przypomniało, że w Szwecji będzie w 2021 ‘friluftsår’, czyli rok Friluftsliv. Polega to na tym, każdy miesiąc jest jakiś osobny temat. I na przykład w tym temacie robimy coś konkretnego. Ja teraz nie pamiętam, ale wiem, że te wakacyjne miesiące mają tematy jak ‘sova ute’, czyli śpimy na zewnątrz. Śpimy pod namiotem na przykład, albo robimy sobie lunch albo kanapkę albo ognisko i jemy na zwenątrz. No i każdy miesiąc ma taki temat.

[41:35] – Gazela
W Norwegii mamy tają organizację ‘Norsk Friluftsliv’. To jest taka organizacja zajmująca się właśnie promocją tego bycia i spędzania czasu wolnego w przyrodzie. Oni co miesiąc promują to spędzanie czasu wolnego w przyrodzie i w tym miesiącu, w miesiącu największej ciemnicy u nas, w miesiącu gdzie ja już światła dziennego praktycznie mam bardzo mało i w miesiącu gdzie jest naprawdę ciemno, zimno, ponuro, szaro to oni zrobili teraz taką akcję. Akcję ‘En om dagen’ czyli jedynen raz w dniu, codziennie. Minimum jeden raz dziennie masz wyjść na dwór i masz iść na spacer i obojętnie jaka jest pogoda! W Norwegii mamy też takie powiedzenie, że nie ma złej pogody są tylko złe ubrania i oni tego się trzymają.

[42:36] – Gazela
Moim zdaniem ten kto to powiedział nigdy nie był u nas na północy. Tu jest naprawdę fatalna pogoda, tu może naprawdę wiać, może być poziomo, pionowo padać jest naprawdę fatalnie. Ale ich to nie obchodzi. Ty masz dobre ubrania i masz wyjść na dwór, masz poczuć, że żyjesz, nawet w tej fatalnej pogodzie. Ja i za to uwielbiam i też mam mam ochotę zrobić coś takiego właśnie w tej mojej grupie, albo ogólnie na Instagramie. Podjąć takie wyzwanie i zachęcić też wszystkich moich ukochanych Followersów, którzy mnie śledzą do tego żeby wychodzili jak najczęściej właśnie na dwór.

[42:36] – Alicja
Super akcja, też chciałam ją skopiować, bo jestem takim ambasadorem naszej gminy w Szwecji, gdzie mieszkam. Super sprawa. Bardzo Ci dziękuję, fajne rzeczy mówisz, fajnymi tematami się dzielisz ze wszystkimi.

[43:33] – Alicja
Na koniec powiedz, gdzie można Cię znaleźć i gdzie jesteś najczęściej?

[43:43] – Gazela
Ogólnie jeśli macie ochotę więcej posłuchać na temat trendów to ja opowiadam o tym wszystkim właśnie u mnie w Podcaście ‘Życie w Norwegii’. Opowiadam też o życiu na północy i głównie o mojej pasji do tego. Poza tym opowiadam też, pokazuje takie życie jak tutaj wygląda i ciekawostki znajdziecie mnie i moje dziecko i mojego męża i totalne rzeczy niezwiązane z Friluftsliv na Instagramie. Właśnie tam jestem najczęściej.

[44:22] – Gazela
Poza tym, jestem też na Facebooku i na mojej głównej stronie www.gazelawlaponii.pl . Także serdecznie wszystkich głodnych inspiracji i głodnych ciekawych życia nowych zapraszam tam.

2 Comments

  1. Margo Permalink

    Ala, ten podcast jest szczególnie bliski mojemu sercu. Pisałam Ci już kiedyś, że gdyby nie działka , zieleń i Matka Natura w pewnym okresie mojego życia, pełnym stresu i komplikacji, oszalałabym. Wyjście w zieleń, kwiaty, iglaki prostowałomoje myśli, dodawało otuchy. Tak jest zresztą i dzisiaj. Uwielbiam z moimi chłopakami wyjazdy nad morze, gdzie pokonujemy kilometry linii brzegowej, wyjścia do lasu, gdzie podziwiam każdy omszały pień, każdą hubę i każdy inny wytwór Matki Natury. Twoja rozmowa z Gosią otworzyła mi oczy na jeszcze jeden aspekt. Medycyna w Skandynawii, w Holandii też w sumie i ich podejście do pacjenta. Mówi się, że różni się ona od naszego poskiego podejścia. I już widzę tę scenkę w Ośrodku Zdrowia gdy Pani z recepcji opowiada jak to wysyła antybiotyk do Anglii dla córki żeby mogła leczyć wnuczka bo tam lekarze nie potrafią. Pamiętam też jak Patrycja opowiadała jak w Holandii wygląda leczenie i jej reakcje jak mówię, że Maciej chory a ona mówiz taką złością i żalem, że pewnie znowu dostanie mu się antybiotyk. Ja też słuchając opowieści innych, myślałam, że leczenie w innych krajach jest jakieś dziwne, że lekarze nie chcą pomóc. Teraz patrzę już inaczej na ten aspekt podejścia do pacjenta, to nie jest tak, że są słabiej wykształceni, albo , że nie chcą pomóc. Widzę też zresztą jak Patrycja wychowuje moje słoneczko Siemusia. On ciągle jest na dworze i kocha to. W Holandii nie lubił przedszkola bo tam więcej było siedzenia w pomieszczeniach, w Norwegii przedszkole uwielbia. Dlaczego? Ano dlatego, że jest dużo wyjść na dwór a on to kocha. No i prawie wcale nie choruje. Patrze na jego zdjęcia i widzę małego wikinga. Ala dziękuję Ci za Twojego gościa i Tobie za pomysł poprowadzenia takiego przedsięwzięcia. Pozdrawiam.

    Reply
    1. Permalink

      Tak pamiętam, mi też pomogło to właśnie w takich cięższych momentach i zostało do dziś. Różnice są duże, nie mówię, że tylko to co w Polsce (czy innym kraju) jest dobre, czy złe. Ale warto się otwierać na nowe, szczególnie jeśli przeprowadzamy się w nowe miejsce i nową kulturę.

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *